środa, 23 maja 2012

TORUŃ

ogólnie stwierdzam, że mimo tego upału i tego, że wszyscy nie mieli na nic siły było okej. na miejscu byliśmy o 10 , najpierw poszliśmy do jakiegoś kościoła.. my naprawdę nie potrafimy się zachowywać. Klaudia jadła kanapki, ja mam zdjęcie z tabliczką ''ofiara'', Anka nagrywała filmiki xD miło wspominam pewną sytuację, którą nagrała haha :D potem spacer nad Wisłę, bulwarem i czas wolny. najpierw na shake do Mc, już nigdy więcej ich nie ruszę, chyba przez ten upał coś było z nimi nie tak bo były białe a na dole był sok truskawkowy.. później na ruchome schody pojeździć, jak zwykle, dzieci :D no i empik po pamiętnik. znaleźliśmy sklep hinduski, było w nim pełno kadzideł, chust i innych ślicznych rzeczy i było też stoisko londyńskie, kupiłam tam kilka rzeczy, pokażę przy następnej notce. potem tak jakby zgubiliśmy swoją grupę i siedzieliśmy na jakiś schodach z lodowatą wiśniową coca-colą. :3

















słit focia w autobusie :o od lewej an, ja i za mną robi zdjęcie hubert :3

druga część wycieczki- jakieś obserwatoria z dala od cywilizacji, wchodziliśmy gdzieś tam na góre, było gorąąąco. przy takim ogromnym białym czymś, musieliśmy wyłączyć komórki, żeby nic się nie zepsuło, mieliśmy spoko przewodnika, czy jakby to tam nazwać. P: Jakieś pytania? E: Tak, czemu ma pan na sobie wywiniętą na lewą stronę koszulkę z japonką jedzącą sushi? P: A jakieś pytania na temat? Ja: Lubi pan sushi? P: A coś nie o sushi? A: Lubi pan Japonki? :D






i dwie fotki z autobusu, ja z moim ''kocykiem'' i bransoletką z opakowania od chipsów :3

dziś nie jestem w szkole, także pooglądam trochę plotkary a tak o 13 biorę się za czytanie Balladyny, muszę się z tym wyrobić do jutra.. i nauczyć się na chemie, cudnie! :) no to cześć.

5 komentarzy:

  1. oh toruń! moje rodzinne miasto <3 uwielbiam je :D i super fotki

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe, fajne zdjęcia ! Widzę, że bardzo miło spędziliście wycieczkę ! :)
    pozdrawiam, xoxo

    OdpowiedzUsuń