wtorek, 22 listopada 2011

Taki tam wtorek.

Dzisiaj dopiero wtorek ;o matko i córko tak mi sie tej szkoły nie chce. W szkole spoko, żadnych ocen, żadnych sprawdzianów, żadnego pytania. Mogłoby tak być codziennie :D Na wfie robiliśmy przyjęcia na klate i wywoływaliśmy deszcz, gadaliśmy jak jaskiniowcy i takie tam. Chce mi się świąt, został już tylko miesiąc ;> Oby był śnieg, bo bez śniegu nie ma świąt :D Prezent od rodziców już dostałam, ale dostanę coś jeszcze & prezent od chrzestnego i od dziadków. Idę się spakować i będę przepisywać zeszyt od religii. Muszę przepisać jakieś 30 lekcji, fajnie.




CYA <3

10 komentarzy:

  1. jejeje <3
    na każdym zdj trzymasz aparat
    na każdym zdj trzymasz go tam samo :d
    jeśli oczywiście Ty jesteś na zdjęciach .
    Żadnych sprawdzianów,kartkówek,pytania ?
    ja też ta chce -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. czy to aparat był tym prezentem ?
    Nie ma co ładny ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajny aparat, ale szkoda, że Ciebie nie widać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. ładne zdjęcia! nie lubię przepisywania zeszytu z religii, a często muszę to robić bo na lekcji nigdy mi się nie chce ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. dodalam tematycznie akurat wszystkie z aparatem, kolezanka na sesji miala swoj aparat i zrobila mi kilka tych zdjec, o wiekszosci nie wiedzialam nawet. Nie chodzi o zadne chwalenie, ani nic w tym stylu. Tak poprostu mialo byc i tyle :) dziekuje.

    OdpowiedzUsuń
  6. e tam, nim się obejrzysz będzie weekend! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ładne jest to zdj, w liściach^^

    OdpowiedzUsuń